◄ BACK
SIG-002[ECHO]
| MIEJSCEBALKON · NOC
>_ materiał ulotny · płonie w czasie rzeczywistym

spalone kartki

pięć kartek · ogień wchodzi falami

Balkon, noc

Jest po pierwszej. Zimno.

On wychodzi z zeszytem i zapalniczką.

Nie czyta ich przed spaleniem. Wie, co tam jest.

Ty nie wiesz. Więc czytasz.

ŹRÓDŁO „…w biednych słowach pisanych w kajecie i na kartkach, które spalam na balkonie”

To, co uratujesz, zostaje w tej przeglądarce.

PRÓBA
OCALONE
Tyle. Reszta jest popiołem.

On patrzy, jak dym leci wyżej, niż on umie, i strzepuje resztki żaru z barierki.

Jutro napisze nowe.