>_ materiał ulotny · płonie w czasie rzeczywistym
spalone kartki
Balkon, noc
Jest po pierwszej. Zimno.
On wychodzi z zeszytem i zapalniczką.
Nie czyta ich przed spaleniem. Wie, co tam jest.
Ty nie wiesz. Więc czytasz.
ŹRÓDŁO „…w biednych słowach pisanych w kajecie i na kartkach, które spalam na balkonie”
To, co uratujesz, zostaje w tej przeglądarce.
PRÓBA
OCALONE
OCALONE
0 / 0
|
twoja kolekcja · localStorage
Tyle. Reszta jest popiołem.
On patrzy, jak dym leci wyżej, niż on umie, i strzepuje resztki żaru z barierki.
Jutro napisze nowe.
On patrzy, jak dym leci wyżej, niż on umie, i strzepuje resztki żaru z barierki.
Jutro napisze nowe.
◄ BACK