Ja... biorę odpowiedzialność za to.
W poszukiwaniu dawnego siebie, spojrzałem w głąb dawnych dzieł.
I znalazłem to.
Coś, co widziałem już wiele razy, ale nigdy się to do mnie nie przebiło.
Czytałem to wiele razy, ale nigdy tego nie słyszałem.
Teraz, po latach, zawyło to na dnie.
Bez litosny bez kres.
Ściągam maskę i przepraszam.
◄ BACK