◄ BACK
SIG-015[LOG]
| DATE2026-08-24
>_ log pokładowy · stan morza

nie:zręcznie

2026-08-24 · ZAPIS AUTORSKI · szkarpaty

Niezręcznie jest mi, gdy wszystko jest spokojne. Amplituda nastroju nie istnieje. Wszystko jest stabilne.

To dlaczego przez spokój czuję niepokój?

Nie chcę wyolbrzymiać - nie czuję też niespokojnego niepokoju.

Ten niepokój to bardziej pustka po burzy, której stale się spodziewam i oczekuję.

Tliło się tam. Czasami w tle, czasami na froncie, ale się działo.

Mieszało. Gasło. Wzburzało. jak morze.

A teraz - wieje.

Po prostu wieje. Lekko. Czasami. Wystarczająco, aby poczuć.

Poczuć pustkę. Poczuć ślad. Poczuć nieobecność.

Najzabawniejsze jest to, że w teorii powinienem czuć właśnie taki niespokojny spokój.

No, może niekoniecznie niespokojny. Każdy powinien mieć w sobie trochę spokoju.

Nie każdy przeżywał burzę. Nie każdy zna nadciągające zagrożenie. Nie każdy spodziewa się ataku.

A do tego dążę. Pod to warunkuję mój układ nerwowy.

Dla mnie sprzed kilku lat, proces całkowicie niezrozumiały i niepotrzebny.

Dla mnie teraz - przeprawa przez tnącą dżunglę.

Wspomnienia tną, myśli kłują, emocje - wracają.

Przeprawiam się przez kolejne chaszcze, przyzwyczajam się do machania kukri.

A tu koniec.

Nie ma machania. Kukri niepotrzebne. Nic nie tnie.

i co teraz?